Bzdurny koncept albumu Black Tongue – Nadir

Abuse Ritual

Tytuł sugeruje mroczny, powtarzający się cykl cierpienia i eksploatacji. Sformułowanie „rytuał” sugeruje, że cierpienie w tej scenerii jest nie tylko rutynowe, ale także czczona, jakby samo cierpienie stało się formą kultu. Cierpienie jest tutaj uprawiane jako akt rytualny. W poniższym utworze mamy bardzo ciekawy opis piekła i tego jak niepojęte przez ludzki umysł ono jest. 

They hang in their thousands

Suspended in paroxysm

In grotesque shapes and unnatural angles

Crying and laughing and they thrash as if drowning

Until agony rears through their bones and they crack

Strung out across this canopy

Ecstasy rolls eyes back

This black sanguine puppetry

Do my eyes deceive?

Bohatera otaczają tysiące torturowanych dusz, „zawieszonych w paroksyzmie”, intensywnym fizycznym lub emocjonalnym ataku. Postacie te są powykręcane w „groteskowe i nienaturalne kształty” oraz “miotają się między płaczem a śmiechem”, co oznacza, że są torturowani zarówno psychicznie, jak i fizycznie. „Ekstaza wywraca oczy” i „czarne krwiste lalkarstwo” sugerują po pierwsze, że krzywdy wyrządzane są niczym w przedstawieniu, a po drugie, że dla torturowanych, połamanych, powykręcanych i krzyczących z bólu postaci te tortury są tak ekstatyczne, że od przyjemności aż im się oczy wykręcają białkami. Pytanie bohatera — „Czy moje oczy mnie oszukują?” — wyraża niedowierzanie wobec perwersyjnego spektaklu.

Mouths held wide by the chains

Drawn orgiastic and aghast

Become windows to self annihilation

The infinite veins of this howling tapestry

Its terrible shrieking choir

Usta cierpiących są otwierane siłą, zarówno w przerażeniu, jak i wypaczonej przyjemności. Ich wyrazy twarzy są „orgiastyczne i przerażone”, przedstawiając wymuszoną i przerażającą mieszankę seksualnego podniecenia i terroru. Te usta, „okna do samozagłady”, mogą symbolizować utratę tożsamości i siebie, gdy ich cierpienie staje się dla nich perwersyjnym, masochistycznym podnieceniem. Cierpienie jest wplecione w „wyjący gobelin”, przy czym każdy krzyk przyczynia się do groteskowego „chóru”, który podkreśla poczucie piekła jako miejsca wspólnej agonii.

Rattles and coughs

Rasps and shakes

A thousand husks keening

Behold our congregation

Pray before the Altar of Needles

Worship in the Temple of Smoke

Dźwięki bólu i rozkładu – „grzechotanie”, „kaszel”, „chrapanie” i „wstrząsy” – ilustrują cenę cierpienia. Te „tysiące skorup” nie są już ludźmi, lecz pustymi łupinami, zredukowanymi do zwykłych ciał pochłoniętych torturami i pożądaniem. Nazywanie ich „zgromadzeniem” sugeruje zgromadzenie w celu oddawania czci, powtarzając, że cierpienie jest rytuałem w piekielnej domenie. To zgromadzenie cierpienia jest zjednoczone pod nieświętą ceremonią, która zarówno urzeka, jak i odpycha protagonistę. Poza tym, bohater zostaje wprowadzony do miejsc kultu w piekle — „Ołtarza Igieł” i „Świątyni Dymu”. Te miejsca są miejscami agonii, symbolizującymi cierpienie fizyczne i duchowe. Ołtarz Igieł może reprezentować zadany sobie ból lub przeszywającą naturę poczucia winy i wyrzutów sumienia, podczas gdy Świątynia Dymu sugeruje uduszenie lub oślepiającą dezorientację. „Udusisz się” zapowiada, że ​​każdy, kto tu wejdzie, zostanie przytłoczony, zmuszony do zniesienia rytualnego bólu. 

All paths lead to the Garden

It is mapped in the fractures in the mirror

Wszystkie ścieżki prowadzą do Ogrodu” wskazuje, że niezależnie od dokonanych wyborów, każdy w piekle jest przeznaczony do jednego miejsca męki. „Pęknięcia w lustrze” sugerują autorefleksję lub rozbite iluzje — być może sugerując, że dusze w piekle muszą zmierzyć się ze swoim własnym złamaniem. Ogród, miejsce tradycyjnie kojarzone z rajem, został tutaj wypaczony i stał się ostatecznym celem rozpaczy.

Whine at the feet of Surrender

Smile all the while as you choke

Because we are in love with the pain

That we keep coming back to

Again and again and again

Ostatnia zwrotka nakreśla to, co było sugerowane przez cały utwór i nie potrzebuje dogłębnej analizy. “Wij się u stóp poddaństwa, uśmiechaj się gdy się dusisz. Jesteśmy zakochani w bólu, do którego wracamy, znowu i znowu i znowu”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *